Czasem w szkolnych murach
1 nauczyciel +1 uczeń =0
Niż demograficzny. Uczniów ubywa. Nauczycieli też ubędzie. Ale polskie szkoły są “lubiane”nie tylko przez uczniów i nauczycieli.
I tak przy bibliotece szkolnej w I LO w Lesznie nauki z “wiedzy o życiu” pobiera rodzina sikor modraszek (klasa 1).
Na stalowej konstrukcji klimatyzatora tamże maturę z “wychowania do życia w rodzinie” zdaje para sierpówek (trzymam kciuki za pisklaka).
A tuż obok w nadokiennych szparach studiuje w systemie wieczorowym cała kolonia nietoperzy. Niestety tu bez detektora dokładnych personaliów uczniów nie ustalisz.
Drogi Czytelniku, czuję się w obowiązku uprzedzić. Być może moje widzenie świata błędem podszyte. Mija właśnie 14 lat jak nie oglądam TV.
było/jest:
Zakuć Zdać Zapomnieć
Niech Będzie/Powinno Być:
Zadziwić Zrozumieć Zachwycić
A pisze to w dniach majowych gdy przewala się fala krytyki nad poziomem kształcenia wyższego w Polsce.
Szanowni Dyrektorzy Szkół !
Szanowni Samorządowcy !
Jak już musicie nas zwalniać to przynajmniej zwolnijcie tych, którzy już do tej pory byli uczniom mało potrzebni. Bo część z nas specjalnie to uczniami zainteresowana nie jest. Bardziej sobą samym. A i tym nie zawsze. Decydujcie ale może rozejrzyjcie się dobrze dookoła i mądre podpisy składajcie. Dla dobra uczniów. Nie dla świętego spokoju.
„W Polsce wciąż pokutuje mit, że każda edukacja odmienia życie. Rodzice naiwnie wierzą, że los dziecka będzie lepszy niż ich, gdy będzie się uczyło, nawet w kiepskiej szkole. A to bujda na resorach…”
Andrzej Zybała, 2012
Czy zawsze szczerze umiesz przyjąć niepowodzenia swoich uczniów?
Czy kiepski nauczyciel może zepsuć zdolnego ucznia?
Czy zdolnym uczniom w ogóle potrzebni są nauczyciele?
Czy wreszcie ktoś na poważnie zacznie kształcić w Polsce nauczycieli?
Czy nie czujesz się czasem nauczycielu śmiesznie w swoim widzeniu świata?
Czy z perspektywy czasu latami liczonego twoja działalność miała sens?
O nie, nie. Zwolnij pan, panie Lorek z tymi pytaniami bo nie zdołasz się na dziś i jutro przygotować.
Boję się jednak, że te roje pytań i tak wrócą. Wielu nauczycieli zadaje sobie ostatnio inne pytanie (słyszałem je ostatnio nawet kilak razy głośno). Czy będę miał pracę w roku szkolnym 2012/2013? I to jest pytanie, które może czasem zepchnąć przygotowania do zajęć na dalszy plan.
Przestałem wbijać skronie we własne dłonie na łokciach wsparte i wróciłem do uczniowskich maili i prac badawczych.
„Dopóki człowiek nie dojdzie do ładu z samym sobą, nie jest w stanie tworzyć obopólnie korzystnych relacji z innymi ludźmi.”
Hanna Traczyńska, 2005
Chyba w tym zawodzie, ład ze sobą jest niezbędny jak mało gdzie. Wszak Ci, których nazwiska wypisane są na zakładce dzienników szkolnych tego ładu dopiero szukają.
I był Jazz. Tak się pięknie złożyło, że Światowy Dzień Jazzu wypadł niemal tuż po Muzeum Jazz Festiwal w Ostrowie Wielkopolskim. Kawał dobrej roboty Jurka Wojciechowskiego. Kawał dobrej muzyki. A jak za naszą klubową flagą (czytaj: moim dawnym prześcieradłem) stoją uczniowie i absolwenci to trudno nie pomyśleć o symbolice całości. Zwłaszcza, że jazzowe czasy nastały. Czasy życiowej improwizacji. Wielokierunkowości. Wiecznych poszukiwań.
Parafrazując nieco Wojciecha Jagielskiego:
„Nauczyciel to raczej cecha charakteru niż profesja. Można nauczycielem być nie wykonując nawet nigdy tego zawodu, i nie być nim nigdy nawet przepracowawszy w tym fachu całe życie.
I bądź tu mądry nauczycielu.